Parafia


Zapraszamy na spotkania w Parafii pw. św. Kazimierza Królewicza w Ostrowcu Świętokrzyskim, Aleja Jana Pawła II 41 w każdy pierwszy piątek miesiąca. Rozpoczynamy Mszą św. o godz. 18:00, a następnie kontynuujemy spotkanie w salce przy kościele.
Opiekunem duchowym Ogniska jest ks. dr Łukasz Sadłocha.
Link do parafii:
Parafia >>
Link do Diecezji:
Diecezja Sandomierska >>

Bardzo serdecznie zapraszamy na sierpniowe spotkanie Wspólnoty Trudnych Małżeństw SYCHAR w Ostrowcu Św., w najbliższy piątek tj. 02.08. 2019r. Spotykamy się po mszy św. o godzinie 18.00, w salce przy kościele pw. św Kazimierza Królewicza.

W dniu 5.07.2019r. odbyło się spotkanie ogniska WTM SYCHAR w Ostrowcu Św., uczestniczyło w nim 13 osób oraz opiekun duchowy (jesteśmy bardzo wdzięczni naszym przyjaciołom z Kieleckiego Ogniska Sychar za odwiedziny:). Po wspólnej modlitwie, przypomnieniu charyzmatu wspólnoty i zasad panujących na spotkaniu, zapoznaliśmy się z tekstem napisanym na podstawie artykułu pt. „Dziękujcie zawsze za wszystko” Anna Swęda – www.kul.pl/art_1097.html

„Dziękujcie zawsze za wszystko Bogu Ojcu
w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa” (Ef 5,20)

 Nie zawsze uświadamiamy sobie podstawową prawdę naszego życia, że wszystko, w sensie dosłownym, wszystko, co posiadamy pochodzi od Pana Boga. Począwszy od największego daru Boga, którym jest nasze życie, poprzez całą wspaniałość świata, w którym żyjemy. Nikt z nas nie jest w stanie dodać do naszego życia choćby  jednej chwili, ponad to, co Bóg każdemu wyznaczył. Obok nas umierają często ludzie bardzo młodzi, młodsi od nas, my zaś dalej żyjemy. W Kazaniu na Górze Chrystus powiedział:

 „Kto z was przy całej swej trosce może choćby jedną chwilę dołożyć do wieku swego życia?” (Mt 6,27).

Bóg obdarzył każdego z nas niezwykłymi darami. Zostaliśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga (Rdz 1,27). Jesteśmy zdolni do myślenia, mówienia, działania. Często zapominamy, że wszystko, co posiadamy, pośrednio lub bezpośrednio pochodzi od Boga: wzrost, uroda, zdolności, talenty.

 „Cóż masz, czego byś nie otrzymał? A jeśliś otrzymał, to czemu się chełpisz, tak jakbyś nie otrzymał” (1 Kor 4,7)

 Bóg uczynił ziemię płodną, by rodziła owoce dla człowieka:

„Każesz rosnąć trawie dla bydła i roślinom, by człowiekowi służyły, aby z roli dobywał chleb i wino, co rozwesela serce ludzkie, by rozpogadzać twarze oliwą, by serce ludzkie chleb krzepił” (Ps 104,14-15 ).

Wszystkie płody i owoce ziemi są darem Boga, są dobrem, którym Bóg obdarza człowieka.

Wszystkie cuda techniki, dobra kultury, sztuki, muzyki, architektury, wszystkie wspaniałości i bogactwa świata są darem Bożym; On bowiem daje natchnienie, zdolności, On obdarza człowieka talentami, uzdalniając go do tworzenia wszystkich tych dzieł.

W życiu codziennym potrafimy dziękować naszym bliskim za drobiazgi, które otrzymujemy. Dziękczynienie jest potrzebą serca – jest pragnieniem serca. Jeśli przepełnia nas wdzięczność, dajemy temu wyraz poprzez słowa, gesty i czyny.  Jeżeli nie dziękujemy Bogu, to łamiemy zasady sprawiedliwości.

„Ponieważ, choć Boga poznali, nie oddali Mu czci jako Bogu ani Mu nie dziękowali, lecz znikczemnieli w swoich myślach i zaćmione zostało bezrozumne ich serce” (Rz 1,21).

Człowiek głębokiej wiary przekonany jest, że wszystko, co się dzieje w jego życiu, jest znakiem miłości Boga ku niemu. Taki człowiek żyje w postawie całkowitego zawierzenia Bogu, przekonany, że z każdego doświadczenia, z każdego cierpienia i krzyża, Bóg potrafi wyprowadzić jeszcze większe dobro. Dlatego dziękuje Bogu za wszystko, również za krzyże i cierpienia, a także za wszystkich ludzi, których Bóg postawił na jego drodze – za trudnych i dobrych. Czasami Pan Bóg prowadzi nas ku Sobie po krętych i niezrozumiałych dla nas drogach życia, ale zawsze daje nam to, co dla nas najlepsze. Za wszystko więc należy Mu dziękować: zawsze i wszędzie, w każdej chwili i w każdej okoliczności.

 „W każdym położeniu dziękujcie, taka jest bowiem wola Boża w Jezusie Chrystusie względem was” (1 Tes 5,18)

 „Dobrze jest dziękować Panu i śpiewać imieniu Twemu, o Najwyższy” (Ps 92,2)

 „Dziękujcie Panu, bo jest dobry, bo Jego łaska trwa na wieki” (Ps 118,1)

Dziękując Bogu za wszystko, za: jedzenie, ubranie, mieszkanie, samochód, naszych bliskich, to co nas otacza itp., uświadomimy sobie ile posiadamy, będziemy cieszyć się każdym drobiazgiem. Taka postawa rodzi radość i zadowolenie. Przynosi pokój w sercu, zawierzenie Bożej dobroci i uwalnia od stresów.

  1. Czy uświadamiam sobie, budząc się o poranku, że z dobroci Bożej został mi dany następny dzień życia?
  2. Czy moje życie jest nieustannym dziękczynieniem?
  3. Czy potrafię z serca dziękować Panu Bogu za trudne doświadczenia?

Serdecznie zapraszamy na kolejne spotkanie naszego ogniska Wspólnoty Trudnych Małżeństw SYCHAR, które odbędzie się 5 lipca 2019r. Zaczynamy mszą św. o godzinie 18.00, po której spotykamy się w salce przy kościele.

Nasze spotkania mają charakter otwarty i są dedykowane tym osobom, które szukają wsparcia w obliczu przeżywanych trudności w małżeństwie i jednocześnie pragną trwać w wierności  oraz pogłębiać i uzdrawiać relacje ze współmałżonkiem, nawet w sytuacjach po ludzku beznadziejnych.

W pierwszy piątek czerwca odbyło się spotkanie ogniska WTM Sychar w Ostrowcu Św. Naszym gościem był Mirosław Rucki prof. nadzw. UTH Radom, członek Stowarzyszenia Biblistów Polskich, Society of Biblical Literature (USA) oraz Chrześcijańskiego Forum Pracowników Nauki. Mirek wprowadził nas do zagadnień Ruchu Wiernych Serc, przygotował i wygłosił wykład dotyczący modlitwy oraz zachęcał do udziału w Rocznym Studium Biblijnym, którego jest autorem.

Roczne Studium Biblii jest propozycją 12 spotkań biblijnych odbywających się raz w miesiącu przez okres jednego roku od września do sierpnia. Spotkania będą odbywać się w zamkniętej grupie, tzn. po rozpoczęciu Studium nie będzie można już się do niego dołączyć w trakcie jego trwania.

Warunki uczestnictwa:

– pragnienie trwania w wierności Bogu i współmałżonkowi pomimo kryzysu,

– gotowość systematycznego uczęszczania na wszystkie spotkania i wykonywania zadań domowych,

– pragnienie umacniania się w Chrystusie i Jego słowie.

Bardzo serdecznie zapraszamy na czerwcowe spotkanie Wspólnoty Trudnych Małżeństw SYCHAR w Ostrowcu Św., w najbliższy piątek tj. 7.06. 2019r. Spotykamy się po mszy św. o godzinie 18.00, w salce przy kościele pw. św Kazimierza Królewicza.

W dniu 22.05.2019 r. grupa ostrowieckich Sycharków spotkała się z diakonami Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu. W spotkaniu uczestniczyło dziewięciu diakonów, opiekun duchowy WTM Sychar w Ostrowcu Św. ks. Łukasz Sadłocha oraz trzy osoby należące do ogniska, które opowiedziały o WTM Sychar. Przedstawiły jej charyzmat, cele oraz podstawowe zasady działania. Członkowie wspólnoty podzielili się również z przyszłymi kapłanami, swoimi zmaganiami związanymi z ratowaniem małżeństwa oraz opowiedzieli o pomocy, którą otrzymali trafiając do Sycharu. Na koniec spotkania każdy z diakonów otrzymał broszurkę WTM Sychar oraz ulotki wraz z adresem kontaktowym ogniska w Ostrowcu Świętokrzyskim.

20 maja 2019 r. z inicjatywy naszego opiekuna duchowego – ks. Łukasza, spotkaliśmy się na na plebanii. To było pierwsze tego typu, integracyjne spotkanie członków naszego ogniska WTM Sychar, przy pizzy i soku. Rozmawialiśmy o planach wspólnoty na przyszłość, rozważaliśmy możliwość wspólnych wyjazdów np. we wrześniu do Częstochowy (z racji zawierzenia parafii św. Kazimierza Królewicza),  wspólnie uzgodniliśmy najbliższe plany ogniskowe i doszliśmy do wniosku, że miło będzie integrować się od czasu do czasu na takich luźniejszych spotkaniach.

 

W dniu 10.05.2019r. odbyło się  kolejne spotkanie ogniska WTM SYCHAR w Ostrowcu Św., działającego przy parafii św. Kazimierza Królewicza. Uczestniczyło w nim 9 osób oraz ks. Łukasz – opiekun duchowy. Po wspólnej modlitwie, przypomnieniu charyzmatu wspólnoty i zasad panujących na spotkaniu, zapoznaliśmy się z tekstem przygotowanym na podstawie fragmentów rekolekcji sycharowskich, które poprowadził ks. Zbigniew Wądrzyk, pt: „W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem (2 Tm 4, 7)”.

Wiara to relacja i sprawa serca

Wiara to relacja, dzielenie życia z Jezusem. To zgoda na przyjęcie Bożej łaski, bez żadnych naszych zasług. Pan Bóg pragnie mieć z nami relację mimo naszych grzechów i słabości. Pragnie spotkać się z nami w naszych sercach, chce być przez nie rozpoznany i kochany.

 „Dlatego chcę ją przynęcić, na pustynię ją wyprowadzić i mówić jej do serca.”  Oz 2,16

Ukrzyżowany Jezus nieustannie prorokuje do naszego serca i chce być przez nie przyjęty.

 „Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że JEZUS JEST PANEM, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych – osiągniesz zbawienie.  Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia,   a wyznawanie jej ustami – do zbawienia.”

Rz 10,9-10

„Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie!”    J 14,1

Gdzie jest nasze serce? Zdarza się, że żyjemy tylko dla dziecka, dla męża, dla rodziców, najbliżsi stają się dla nas najważniejsi i niepostrzeżenie zajmują miejsce Pana Boga. Miejsce Pana Boga mogą zajmować również pieniądze, prestiż, praca, opinia innych ludzi. Nasze serce może być też ulokowane w krzywdzie, może żyć nieprzebaczeniem, może być strażnikiem więzienia, w którym są nasi krzywdziciele.

„Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje”  Mt 6,21

Dobrze jest zdać sobie sprawę co jest naszym skarbem? gdzie jest nasze serce ? i czy mamy do niego dostęp? Nie po to by go potępić, ale po to by go uszanować, utulić, poznać jego słabości i zranienia, by pozwolić mu mówić i zacząć z nim rozmawiać, by ogłosić mu Dobrą Nowinę:

„Będziesz prześliczną koroną w rękach Pana, królewskim diademem w dłoni twego Boga.” Iz 62,3 

i ukryć go w Sercu Jezusa:

„Niespokojne jest serce człowieka, dopóki nie spocznie w Bogu.” św. Augustyn

Prawda naszego serca nie musi być wcale obiektywna, ale i tak powinniśmy ją uszanować, jeżeli będziemy szanować prawdę naszego serca, to nasze serce pozwoli się poprowadzić w kierunku Pana Boga.

Serce potrafi nas oszukiwać, może nas zwodzić szczególnie, gdy jest wygłodniałe. Może być przewrotne i zatwardziałe.

„Serce jest zdradliwsze niż wszystko inne i niepoprawne – któż je zgłębi?” Jer 17,9

Pozwólmy sercu mówić. Zaprośmy do niego Jezusa, by dał nam nowe serce, w którym zamieszkuje Duch Święty, który wprowadza nas we wszelką prawdę.

 „Wtedy Ja dam im nowe serce i nowego ducha włożę do ich wnętrza; usunę z ich ciała serce kamienne  i dam im serce mięsiste”  Księga Ezechiela 11,1

Na podstawie powyższego tekstu, odpowiadaliśmy na pytania:

  1. Czy słucham mojego serca?
  2. Co mówi mi moje serce?

Na koniec spotkania wysłuchaliśmy świadectw osób, które uczestniczyły w rekolekcjach odbywających się w Porszewicach, za które jesteśmy bardzo wdzięczni.

Na rekolekcje jechałam z pewnymi obawami, czy dowiem się czegoś ciekawego, konkretnie dla mnie, tym bardziej, że nie słyszałam nigdy o ks Węgrzyku. Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna. Wszystkie konferencje były jednak bardzo ciekawe i każda wnosiła wiele nowego (przynajmniej dla mnie). Szczególnie zainteresowała mnie konferencja na temat więzi, więzi w małżeństwie, bo więź w małżeństwie jest najsilniejsza więzią, w której objawia się Bóg; budowania więzi w małżeństwie; bronienia więzi ,nawet jeśli małżonkowie nie są razem, wpływ tych więzi na dzieci, na ich widzenie Boga; więzi w Trójcy Świętej, gdzie Duch Święty, jest więzią między Ojcem i Synem, a nas uzdalnia do więzi z Bogiem. Zainteresowało mnie to, że jeśli nie ma więzi między rodzicami, to dziecko wyrasta w poczuciu ,,Bóg jest słaby” bo dzieci patrząc na to, jak kochają się rodzice- wzrastają w takim obrazie Boga. Inne konferencje były równie ciekawe, i z każdej można było wynieść dużo dla siebie. A teraz zaczytuję się w książce ,,Serce, błogosławieństwo i przekleństwo”, którą otrzymaliśmy na rekolekcjach.

A.

Wyjeżdżając na rekolekcje miałam silne, fizyczne objawy irracjonalnego lęku. Było to bardzo nieprzyjemne, do tego stopnia, że zastanawiałam się czy nie zawrócić. Cały czas miałam w ciele objawy niepokoju, takie rozedrganie wewnątrz mnie. Na pierwszej mszy ciężko było mi się skupić, nie bardzo podobało mi się co ksiądz mówił, choć ciekawa byłam co będzie dalej  ale był ten lęk. Kolejne konferencje coraz mocniej do mnie docierały. Na mszy świętej w sobotę płakałam jak nigdy, gdy ksiądz rekolekcjonista mówił do mojego serca. . Była modlitwa wstawiennicza, nigdy nie brałam udziału w takiej, nawet nie czytałam jak to wygląda. Poszłam, bo chciałam doświadczyć dotyku Boga, tak chciałam “poczuć “. Nawet odważyłam się to Jezusowi powiedzieć. I nie poczułam nic ,może lekkie zdziwienie, gdy modląca się nade mną osoba powiedziała ,że Pan zabiera moje lęki i zaczęła się modlić w językach. Zdziwiłam się, że to tak wygląda, nie powaliła mnie żadna fala potężnej Miłości ,nawet mi się płakać nie chciało. Potem jeszcze na pogodny wieczorek poszłam. Wieczorem i całą noc była adoracja, na której w ogóle nie mogłam się skupić bo na holu grali i śpiewali. Pięknie ale tak mnie to wkurzało…. Chciałam ciszy.
Ostatni dzień, a ja nie czułam przemiany, wiedziałam, że to ważne rekolekcje ,bo dotknęły mojego serca, takich treści nie słyszałam wcześniej. Mimo, że już chwilę nad sobą pracuję to nie słyszałam, a może nie dotarło do mnie nigdy wcześniej, jak bardzo nie słucham mojego serca, jak bardzo je uciszałam, jak nie chciałam patrzeć na jego prawdę. To było bardzo cenne dla mnie. Ważne słowa, że dla żony Bóg objawia się w mężu, że jest z nami w naszej relacji ,że ustrzec wiary to właśnie ustrzec relacji,  relacji z mężem, relacji z innymi ludźmi. I na koniec błogosławieństwo z nałożeniem rąk.
Po tym wróciła do domu inna Kasia, niby ta sama a inna. Nie mam w sobie od tych kilku tygodni lęku.
Mam takie uczucie, że tam na rekolekcjach, Duch Święty zasiał nasionko a ono teraz kiełkuje we mnie. wypełnia moje serce, mnie wypełnia. Bez fajerwerków, kolejny raz bez fajerwerków na które czekałam…
I chwała Bogu za to,  bo On wie najlepiej co jest dla mnie dobre.

K.

W maju, wyjątkowo spotykamy się w drugi piątek miesiąca, czyli 10 maja, po mszy św. o godzinie 18.00., ponieważ pierwszy piątek miesiąca to również Święto Konstytucji 3 Maja. Serdecznie zapraszamy!

 

W dniach 07 – 14.04.2019 w Sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Saletyńskiej w Ostrowcu Świętokrzyskim odbywały się misje św., które prowadzili zakonnicy z Opactwa Cystersów w Wąchocku. 11.04.2019 podczas mszy św. o godz.18:00 homilię głosił przeor zakonu – ojciec Tymoteusz. Odniósł się w niej do słów z czytania dotyczącego zawarcia przymierza Boga z Abrahamem oraz obowiązku podtrzymywania tegoż przymierza przez kolejne pokolenia. Nawiązał do historii zawiązywania się pierwszej wspólnoty kościelnej oraz podkreślił znaczenie istnienia wspólnot chrześcijańskich w obecnych czasach.  W trakcie jego nauki wystąpiło kilka osób, które należały do różnych wspólnot działających przy parafiach w Ostrowcu Św. Mieliśmy możliwość opowiedzieć o Wspólnocie Trudnych Małżeństw SYCHAR, przedstawić nasz charyzmat, cele, czas i miejsce naszych spotkań oraz zaprosić wszystkich małżonków, którzy mają pragnienie ratowania swojego małżeństwa.  Aby przybliżyć obecnym, nieograniczone możliwości działania Pana Boga w odrodzeniu związku, przedstawiono krótkie świadectwo.

Pięknie dziękujemy za zaproszenie.

W dniu 5.04.2019r. odbyło się spotkanie ogniska WTM SYCHAR w Ostrowcu Św., uczestniczyło w nim 9 osób oraz opiekun duchowy. Po wspólnej modlitwie, przypomnieniu charyzmatu wspólnoty i zasad panujących na spotkaniu, zapoznaliśmy się z tekstem (przygotowanym na podstawie: Pisma Świętego, „Seminarium odnowy wiary”. Podręcznik formacyjny (pod red. ks. Krzysztof Kralka SAC, Michał Zborowski) oraz artykułu pt. „Grzech nie jest najważniejszy” rozmowa  z  o. Mirosławem Pilśniakiem), dotyczącym grzechu.

Grzech pierworodny spowodował, że toczy się w nas wojna domowa: ciało buntuje się przeciwko duszy, bo dusza zbuntowała się przeciwko Bogu.

Wiemy przecież, że Prawo jest duchowe. A ja jestem cielesny, zaprzedany w niewolę grzechu.  Nie rozumiem bowiem tego, co czynię, bo nie czynię tego, co chcę, ale to, czego nienawidzę – to właśnie czynię.” Rz 7, 14-15

 „Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy.  Jeżeli wyznajemy nasze grzechy, [Bóg] jako wierny i sprawiedliwy odpuści je nam i oczyści nas z wszelkiej nieprawości.  Jeśli mówimy, że nie zgrzeszyliśmy, czynimy Go kłamcą i nie ma w nas Jego nauki.” 1 J 1,8-10

Grzech nie narusza naszej wiecznej relacji z Bogiem. Jezus umarł za wszystkie nasze grzechy – te które popełniliśmy, te, które właśnie popełniamy i te, które popełnimy w przyszłości. Nasza relacja z Bogiem ma „wieczystą gwarancję”.

Grzech narusza naszą wspólnotę z Bogiem. Wpływa na komunikację z Bogiem, na zdolność pełnienia Jego woli. Grzech powoduje, że nie widzimy rzeczywistości takiej, jaka ona jest naprawdę, tracimy zdolność widzenia rzeczy, które w zamiarze Chrystusa mamy myśleć i czynić. Kiedy popełniamy grzech nie trafiamy do celu.Bóg nigdy nie zerwał  z grzesznikiem związku miłości i miłosierdzia. W sytuacji grzechu Bóg spieszy nam z pomocą, bo wie, że wtedy najbardziej Go potrzebujemy. Jezus został posłany na świat dla nas – grzeszników, by uratować nas  z grzechu, który prowadzi do śmierci.

„Gdzie wzmógł  się grzech, tam jeszcze obficiej rozlała się łaska” Rz 5,20

„Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony.”                       J 3,16

 Nasza wartość nie tkwi w bezgrzeszności, tylko w naszym związku z Bogiem.

Zbytnia koncentracja na własnych grzechach, na tym by ich nie popełniać, może skutecznie oddzielić nas od Pana Boga, może zniszczyć naszą relację z Bogiem, bo zamiast z całej siły angażować się w budowanie więzi z Nim, tracimy je na unikanie grzechów, na kreowanie własnej wizji świętości. Z lęku przed pomyłką, niejednokrotnie rezygnujemy z dokonania jakiegoś dobra, bo od miłości Boga bardziej cenimy sobie własną doskonałość czy bezgrzeszność. Wiara to relacja z Bogiem, to dzielenie życia z Jezusem, który pragnie mieć z nami relację pomimo naszych grzechów i słabości.

„Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie na okup za wielu”   MK10,45

Im bardziej będziemy kochać Boga, siebie i ludzi, im głębszą relację będziemy mieć  z Panem Bogiem, tym rzadziej będziemy upadać pod ciężarem grzechu.

„Otóż wiemy już, że każdy kto narodził się z Boga nie grzeszy. Syn Boży strzeże go od grzechu. Zły nie ma doń dostępu.” J 5,18

 Na podstawie powyższego tekstu, próbowaliśmy odpowiedzieć sobie na dwa pytania:

  1. Czy potrafię zaakceptować własną grzeszność/niedoskonałość?
  2. Na kim/na czym koncentruję się w obliczu zła/skrzywdzenia? Gdzie szukam ratunku?

W dniu 30 marca 2019r. grupa Sycharków z ogniska WTM w Ostrowcu Św. wybrała się do kina Helios w Starachowicach, by obejrzeć film pod tytułem „Miłość i miłosierdzie”. Film wyreżyserowany przez Marka Konrada opowiada o najważniejszych wydarzeniach z życia siostry Faustyny Kowalskiej i wpływie Bożego Miłosierdzia na losy świata. Filmowa opowieść, pełna wzruszających scen z objawień Jezusa Chrystusa siostrze Faustynie oraz determinacji, z jaką pragnie ona przekazać światu przesłanie Zbawiciela, robi ogromne wrażenie i porusza.  W historię życia i powołania zakonnego siostry wplecione zostało powstanie oraz późniejsze dzieje obrazu Jezusa Miłosiernego, którego autorem był Eugeniusz Kazimirowski. Przedstawione zostało powstanie obrazu, a także cudowne ocalenie z rąk władz komunistycznych. Dowiadujemy się także jak powstało Zgromadzenie Sióstr Jezusa Miłosiernego oraz w jaki sposób rozpowszechniał się kult Miłosierdzia Bożego na całym świecie.

W pierwszy piątek miesiąca – 1 marca 2019r. odbyło się uroczyste otwarcie Ogniska Wspólnoty Trudnych Małżeństw Sychar w parafii św. Kazimierza Królewicza w Ostrowcu Świętokrzyskim.

Rozpoczęliśmy mszą świętą o godzinie 18.00. Pan Bóg przygotował nam piękne pierwsze czytanie dotyczące przyjaźni  (Syr 6, 5-17), w którym wyjaśnił nam, w jaki sposób wybierać przyjaciół, którzy będą naszym skarbem i lekarstwem. Przyjaciół bogobojnych, którzy rozpalą w nas miłość do Boga i pomogą kroczyć Jego ścieżkami. Nie można tych Bożych Słów nie odnieść wprost do osób należących do Sycharu, którym tak wiele zawdzięczamy.  „Wierny przyjaciel jest lekarstwem życia; znajdą go bogobojni. Bogobojny dobrze pokieruje swoją przyjaźnią, bo jaki jest on, taki i jego przyjaciel.”

Ewangelia czytana podczas Eucharystii (Mk 10, 1-12) wprost objawiła Bożą Wolę odnośnie każdego małżeństwa. „Wówczas Jezus rzekł do nich: «Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie. Lecz na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwojgiem, lecz jednym ciałem. Co więc Bóg złączył, tego niech człowiek nie rozdziela»”. Homilię podczas mszy św. wygłosił Krajowy Duszpasterz Wspólnoty ksiądz Paweł Dubowik, który ukazał potrzebę istnienia Wspólnoty Sychar, w kontekście wysłuchanego Słowa Bożego oraz narastającego kryzysu rodziny.

Po mszy spotkaliśmy się w salce przy kościele, by posłuchać świadectw naszych gości z innych Ognisk, o tym jak Pan Bóg przemienia ich życie oraz na słodki poczęstunek.

Jesteśmy przepełnieni wdzięcznością Bogu, za Wspólnotę Sychar i ludzi z nią związanych. Dziękujemy za Waszą modlitwę, obecność, dobre słowa, ciepłe myśli, uściski i przytulańce.

Dziękujemy ks. proboszczowi Markowi Dzióba, za zgodę na otwarcie Ogniska w parafii św. Kazimierza Królewicza oraz ks. Łukaszowi Sadłocha za opiekę duchową.

Bardzo serdecznie zapraszamy na uroczyste otwarcie Ogniska WTM Sychar w Ostrowcu Św., w piątek – 1 marca 2019r., w parafii św. Kazimierza Królewicza. Rozpoczynamy mszą św. o godzinie 18.00. Po Mszy św. spotykamy się w salce przy kościele na słodkości 😀 Wątek Ogniska na Forum Pomocy: https://www.kryzys.org/viewtopic.php?f=8&t=1572